
Albert Sánchez Piñol: Potwór ze Świętej Heleny
30/01/2025
Octavia E. Butler: Przypowieść o siewcy
02/02/2025Zastanawiałeś się kiedyś, czy zwierzęta mają dusze i twarze? Pytam retorycznie, ponieważ naprawdę chcę porozmawiać o nadziei. O uczuciu, które towarzyszy nam całe życie i które – gdybym miała je zdefiniować, określiłabym jako natrętną potrzebę naginania rzeczywistości według naszego widzimisię, nawet gdy szanse na powodzenie tej operacji oscylują wokół tysięcznych promila.
J.M. Coetzee pisząc o nadziei, skupia się na kobiecie, jej pragnieniach, potrzebach, lękach. Co to znaczy, bać się? Co to znaczy, być kobietą zamężną? Co to znaczy „niestosownie”? Co to znaczy zżymać się i czym jest dobra śmierć? Co to znaczy pojmować siebie nawzajem? Czym jest „prawdziwa prawda” i jak to jest powoli umierać na własnych warunkach? A nader wszystko – czym jest współczucie? Odpowiedzi na te wszystkie pytania łączy to ludzkie wewnętrzne pragnienie, by było, jak chcemy.
„Nadzieja” to zbiór krótkich opowieści napisanych niezwykle kunsztownym piórem noblisty, delikatnych i nienachalnych w swej tematyce, choć traktujących o bardzo ważnych kwestiach – relacji z innymi, życia i śmierci. Historie te poruszają wrażliwą stronę duszy, zmuszają do podniesienia wzroku znad przeczytanego tekstu, by zastanowić się głębiej nad tą drugą, niepodaną wprost na tacy, warstwą przekazu, która pozostaje w nas, jak posmak wina na języku.
Czy ja miewam nadzieję? O tak, bardzo wiele nadziei jest we mnie. Tej dotyczącej mnie samej, tej dotyczącej mi bliskich, ale również tej dotyczącej otaczającego mnie Świata. Każdego dnia – jak kobieta Coetzeego – zmierzam ścieżką życia miewając tę, zgodnie z ukutą wyżej definicją: natrętną potrzebę naginania rzeczywistości według mojego widzimisię, nawet gdy szanse na powodzenie tej operacji oscylują wokół tysięcznych promila. Czy myślę, do czego mnie to doprowadzi? Może do szczęścia, a może do rozczarowania. Nie ma to, prawdę pisząc, większego znaczenia. Bo przecież i tak będzie jak będzie.
„Co w tym nierozsądnego, bardzo czegoś pragnąć i powziąć konieczne kroki, by to osiągnąć?”.

J.M. Coetzee – „Nadzieja”, przełożyła Aga Zano
wydawnictwo ZNAK