
Zapowiedzi wydawnicze: Luty 2025
28/01/2025
J.M. Coetzee: Nadzieja
31/01/2025Łap za kubek, porozmawiamy dziś o potworach. W dzieciństwie stykamy się z potworami spod łóżka, z szafy, z bajek. Przerażają nas, choć nie istnieją, jednak sama świadomość możliwości ich istnienia budzi w nas lęk. I uczymy się bać. Z czasem dorastamy i życie pokazuje nam, że na swojej ścieżce spotykać będziemy potwory o wiele gorsze. Te realne, te najstraszniejsze – potwory z ludzką twarzą.
Pamiętnik Markizy Delfiny de Custine zaczyna się w roku 1819, gdy autorka wraz ze swoim wybrankiem serca pisarzem François-René de Chateaubriand wsiadają w Marsylii na pokład statku. Wyspa Świętej Heleny jest kropką kurzu na mapie Świata, według Wikipedii powierzchnia wyspy wynosi 122 km², ma ona ok. 17 km długości i ok. 10 kilometrów szerokości. Z każdej strony obmywają ją wody Oceanu Atlantyckiego, a do jakiejkolwiek cywilizacji jest tak daleko, że miejsce to stało się idealne, by uwięzić potwora, „którego ambicji nie zaspokoiłby nawet podbój całego ziemskiego globu”. Na wyspę został bowiem zesłany Napoleon Bonaparte po przegranej bitwie pod Waterloo. Narratorka wyrusza w tę podróż, by zrealizować swój plan. Chce wystawić na próbę „ową najwyższą cnotę, przekonać się, czy istnieją granice, których miłość ludzka nie zdoła przekroczyć”.
Tak… wystarczyło mi kilka stron, by poznać pomysł, motywację i uznać, że w tej powieści jeden potwór płynie ku drugiemu. „Istnieje zasada, zgodnie z którą do piekła nie trafia się od razu, ale krok po kroku”. Czytając kolejne strony pamiętnika, ciężko polubić Delfinę, jednak nawet komuś, do kogo nie żywimy sympatii, można współczuć. W powieści Alberta Sáncheza Piñola ta mała skalista wyspa pośrodku niczego, przepełniona jest potworami. Autor łączy bowiem ze sobą powieść historyczną z powieścią fantastyczną. Ukazuje podłość, wstręt, brzydotę – tak okoliczności przyrody, jak i ludzkiego charakteru, jego ambicji i motywacji.
Albert Sánchez Piñol „Potwór ze Świętej Heleny”, przełożyła Dorota Walasek-Elbanowska
wydawnictwo NOIR SUR BLANC