
Lorem ipsum, czyli słów kilka na otwarcie
26/01/2025
Zapowiedzi wydawnicze: Luty 2025
28/01/2025Człowiek jest kowalem swojego losu. Każdego dnia stawia kolejne kroki, które budują pełną trasę podróży na linii narodziny-śmierć. I gdyby był jedyną istotą ludzką na Ziemi, droga ta byłaby prosta. Jednak nie jest on jedyny. Ziemię zamieszkują miliardy ludzi. W takiej sytuacji nie istnieje możliwość, by przejść swą ścieżkę i nie przeciąć cudzej. Ludzkie losy się krzyżują, a stające na naszej drodze osoby – świadomie lub nie – kształtują jej trasę.
W pięknym czeskim uzdrowisku, gdzieś niezbyt daleko od Pragi, w budynku na lewo kurują się panowie z chorobami serca, a w budynku na prawo panie leczą się na bezpłodność. W tych okolicznościach przyrody w ciągu pięciu dni krzyżują się losy ośmiu osób. Milan Kundera ustawił wszystkie postacie na parkiecie i kazał im ze sobą tańczyć. Ich spotkania w walcu trwały krócej lub dłużej, jednak po każdym takim spotkaniu, w ich życiu następowała zmiana. Podejmowali decyzję. I gdy z tą zmianą przenosili się do kolejnego partnera w tańcu, byli już nieco odmienieni, wpływając jednocześnie na osobę, z którą właśnie rozpoczynali dalszy ciąg tańca. A gdy muzyka ucichła, wszyscy stanęli naprzeciw siebie. Jedni będą zwycięzcami, tymi, którzy coś w tańcu zyskali, reszta uświadomi sobie, że ten „Walc pożegnalny” przegrali i jeszcze mocniej zakopią się w ciemnej norze własnych emocji.
Dawno nie spotkałam się z tak lekko napisaną zabawną powieścią, która jednocześnie byłaby całkiem precyzyjnym studium podstawowych ludzkich emocji oraz człowieka, jako pana życia i śmierci. Człowieka, który – pod maskami przeróżnych osób – może budować kolejne istnienia, jak i je unicestwiać. Człowieka, który może unicestwić również samego siebie. Wreszcie człowieka, który za sprawą krzyżowania się ludzkich ścieżek, ma ogromny wpływ na dalsze losy innych ludzi.
Może to tylko złudzenie, a może to wpływ okoliczności towarzyszących czytaniu/pisaniu, myślę jednak, że za sprawą tej historii, niejednokrotnie wywołującej na twarzy czytającego uśmiech, Milan Kundera wbił czytelnikowi ostrą szpilę. Każdy z nas ma w sobie po trochę z jego z bohaterów, a ich rozterki bywają w mniejszym lub większym stopniu i naszym udziałem. I to prawda, że człowiek jest panem własnego życia. Może je kształtować wedle własnych potrzeb, może dążyć do jego konkretnego wyglądu i może je także sam sobie odebrać. Bez względu jednak na to, jak zadecyduje, na zawsze pozostawi ślad w tych, z którymi kiedyś jego ścieżki się skrzyżowały. Najczęściej jednak my, jako istoty z natury mocno egoistyczne, niezwykle rzadko bierzemy pod uwagę to, co odczują ci, z którymi nasze ścieżki właśnie się przecinają. Zaś każdy z nas po takim spotkaniu odchodzi dalej już lekko odmieniony.
Pomyślane 7.03.2014

Milan Kundera „Walc pożegnalny”, przełożył Piotr Godlewski
wydawnictwo WAB